Czy polskie celebrytki nie mają gustu?

brodka

Polski świat showbiznesu nie jest tak barwny jak ten zza oceanu. Polskie podwórko jest znacznie skromniejsze niż wielkie amerykańskie Hollywood. Mimo wszystko, widzowie i wszyscy obserwatorzy tego medialnego światka oczekują od gwiazd, że będą ich zaskakiwać, chociażby modowo. Niestety, na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które nie dość, że są na bieżąco z trendami, to jeszcze potrafią wnieść w stylizację własne pomysły, własną osobowość i własną interpretację.

Każda premiera filmowa, bankiet, impreza charytatywna czy uroczystość rozdania nagród to okazje, żeby podpatrzeć styl gwiazd. Jednak, jeżeli ktoś chce wiedzieć, co dzieje się w wielkim świecie mody, musi odwrócić wzrok od polskiego podwórka. Polskie gwiazdy rozczarowują. Stylizacje są bardzo przewidywalne, a czasami wręcz nudne. Przykładem może być ostatni trend, który można by nazwać „nude&nudne”. Na wszystkich przyjęciach, bez względu na okazję (impreza wieczorowa lub w biały dzień) panie wyglądają podobnie – jasna, pastelowa sukienka, najczęściej o długości do kolan, do tego bardzo ostrożne dodatki oraz pantofle lub czółenka na obcasie.

A przecież można inaczej – wystarczyłoby ruszyć głową i nie kopiować tego, co koleżanka z branży założyła na poprzednią galę. Nie chodzi o to, żeby popadać w totalne szaleństwo i kreować się na drugą Dodę, czy Krystynę Mazurównę, która ostatnio robi wokół siebie dużo szumu. Trzeba znaleźć swój styl i w miarę konsekwentnie go realizować. Pozytywnym przykładem kroczenia dobrą drogą po świecie mody jest Monika Brodka, która potrafi znaleźć konsensus pomiędzy aktualnymi trendami a własnym stylem. To chyba nie może być aż takie trudne – obejrzeć kilka dobrych magazynów z ciuchami, przejść się po sklepach, a później skonsultować swoją wizję z wizażystą lub projektantem.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *